niedziela, 30 sierpnia 2026

PROGRAM NA PC/DZIAŁA W PRZEGLĄDARCE

PROGRAM HTML    COMPENDIUM


Program do przeglądarki. Wszystkie najpotrzebniejsze informacje. 

Pierwsza wersja.

Otworzy się jaako plik tekstowy. Należy pobrać i otworzyć w przeglądarce.

UWAGA! Działa prawidłowo tylko na PC.

sobota, 29 sierpnia 2026

PORADNIK WARSZTATOWY POZŁOTNICTWA

PORADNIK WARSZTATOWY POZŁOTNICTWA 


Techniki złocenia wodnego, olejowego, ogniowego

i elektrolitycznego oraz złocenia na szkle


Historia · Przygotowanie podłoży · Receptury szczegółowe

Karty techniczne · Warunki pracy · BHP · Konserwacja


* * *


Opracowanie praktyczne na podstawie źródeł historycznych

i współczesnej praktyki warsztatowej oraz konserwatorskiej.

ZŁOTO I SREBRO W PROSZKU W POZŁOTNICTWIE WODNYM

ZŁOTO I SREBRO W PROSZKU W POZŁOTNICTWIE WODNYM 


1. Czym jest złoto / srebro w proszku w kontekście water gilding?

W pozłotnictwie wodnym proszki metaliczne stosuje się głównie na dwa sposoby:

• Shell gold / shell silver – bardzo drobny proszek złota lub srebra spoiwany gumą arabską (lub klejem) w pastę / farbę; maluje się pędzlem na przygotowanym podłożu (często na pulmencie), a po wyschnięciu można polerować agatem do wysokiego połysku.

• Posypywanie proszkiem – suchy gold/silver powder nanosi się na jeszcze kleistą / aktywowaną powierzchnię (pulment + wódka lub rozcieńczony klej), dociska i poleruje.

Obie metody pozwalają na precyzyjne detale, uzupełnienia, napisy i efekty niemożliwe przy pełnym płatku. Wymagają jednak tak samo starannego podłoża kredowo-klejowego i pulmentu jak klasyczne złocenie płatowe – od tego zależy przyczepność i możliwość burnishingu.

REWITALIZACJA HISTORYCZNYCH POWŁOK KREDOWYCH, PULMENTU I ZŁOCEŃ

REWITALIZACJA HISTORYCZNYCH POWŁOK KREDOWYCH, PULMENTU I ZŁOCEŃ 


1. Zakres i charakter warstw

Typowy układ na ołtarzach (od podłoża): drewno → przeklejenie → zaprawa kredowo-klejowa (gesso) → pulment (bole) →złoto / srebro płatowe → ewentualne laserunki / korladury (w tym z Dragon’s Blood) → werniksy / przemalowania późniejsze. Rewitalizacja obejmuje diagnozę, oczyszczanie, stabilizację, uzupełnienia i ochronę – z poszanowaniem oryginalnej substancji.

Pulment Francuski. Le Franc - Charbonnel

ASSIETTE À DORER CHARBONNEL PORADNIK WARSZTATOWY 


1. Charakterystyka produktu – Assiette à dorer Charbonnel Assiette à dorer (z fr. „talerz do złocenia”, bole, bolus, pulment) to bardzo drobno zmielona pasta gliny kaolinowej / ziemnej, stosowana jako tradycyjny podkład pod złocenia w technice klejowej (water gilding / dorure à l’eau). Zapewnia stabilną, jednorodną i chłonną warstwę, która po wypolerowaniu umożliwia uzyskanie wysokiego połysku złota oraz nadaje mu ciepły lub chłodny ton w zależności od koloru bolusú.

Firma Charbonnel (marka Lefranc & Bourgeois) oferuje klasyczny, gotowy do rozcieńczenia bolus w formie pasty o wysokiej jakości przemiału.

DODATKI DO PULMENTU Gliceryna, miód, cukier, mydło, wosk i inne

DODATKI DO PULMENTU Gliceryna, miód, cukier, mydło, wosk i inne 


1. Po co w ogóle dodawać coś do pulmentu?

Gotowe pulmenty (Kolner, Charbonnel i in.) oraz klasyczne receptury z glinki + kleju króliczego sprawdzają się w standardowych warunkach. Gdy jednak podłoże jest elastyczne, klimat bardzo suchy lub wilgotny, warstwy mają tendencję do pękania, albo potrzebujemy innego „chwytu” złota – sięgamy po dodatki plastyfikujące, higroskopijne lub modyfikujące napięcie powierzchniowe.

Zasada: dodawać mało, testować na próbce, nie mieszać wielu dodatków naraz bez jasnego celu. Nadmiar plastyfikatora osłabia spoiwo i utrudnia polerowanie.

ZŁOCENIE WODNE I TECHNIKI POKREWNE: KOMPLETNE KOMPENDIUM POZŁOTNICZE I KONSERWATORSKIE

Jeszcze jedno kompendium. 


CZĘŚĆ I: TECHNIKA ZŁOCENIA WODNEGO (WATER GILDING)

1. WPROWADZENIE I WERYFIKACJA TECHNIKI

Złocenie Wodne (Water Gilding), w języku włoskim Doratura a guazzo / a bolo, we

francuskim Dorure à la détrempe / à l'eau, a w niemieckim Glanzvergoldung /

Polimentvergoldung, jest uznawane za najwyższą formę sztuki pozłotniczej. W

odróżnieniu od złocenia olejnego (Oil Gilding, Wł. Doratura a missione, Fr. Dorure à la

mixtion, Niem. Ölvergoldung / Anlegevergoldung), które daje powierzchnię matową

lub satynową, złocenie wodne umożliwia uzyskanie idealnie gładkiego, lustrzanego

połysku o głębi niemożliwej do osiągnięcia innymi metodami. Jest to proces

fizykochemiczny, w którym niezwykle cienkie płatki złota (zazwyczaj 23-24 karaty) są

nakładane na powierzchnię pokrytą tradycyjnym gruntem kredowo-klejowym, a

następnie aktywowane roztworem wody i alkoholu. Kluczowym elementem jest

pulment, zwany bolusem (Wł. Bolo, Fr. Bolus / Assiette, Niem. Poliment / Bolus) –

specjalna glinka, która po zwilżeniu tworzy mikroskopijnie gładką, lekko tłustą

powierzchnię, umożliwiającą przywarcie złota. Po wyschnięciu złoto jest polerowane

agatem, co nadaje mu charakterystyczny, nieosiągalny w inny sposób blask. Technika

ta jest historycznie zakorzeniona w starożytnym Egipcie, ale swój szczyt osiągnęła w

średniowiecznej i renesansowej Europie, zwłaszcza we Włoszech (Siena, Florencja) i

Francji (prace w Wersalu). Zweryfikowana definicja opiera się na kursach online

uznanych pozłotników z Włoch, Francji i USA oraz programach akademickich

Accademia di Belle Arti we Florencji i École Boulle w Paryżu.


I tak dalej i tym podobne. Warto.

KATALOG NAJCZĘSTSZYCH BŁĘDÓW W PROCESIE POZŁOTNICZYM

KATALOG NAJCZĘSTSZYCH BŁĘDÓW W PROCESIE POZŁOTNICZYM 


KATALOG NAJCZĘSTSZYCH BŁĘDÓW W PROCESIE POZŁOTNICZYM

Od przygotowania podłoża i zaprawy, przez kleje, pulment i złocenie, 

aż po wódkę pozłotniczą i polerowanie agatem.

Karta Techniczna. PULMENT SINOPIA.

 PULMENT SINOPIA


1. PROFIL PRODUCENTA I SPECYFIKA MARKI

Sinopia Pigments & Materials (San Francisco, Kalifornia) to renomowana amerykańska manufaktura specjalizująca się w wytwarzaniu naturalnych, tradycyjnych materiałów malarskich oraz pozłotniczych. Marka cieszy się uznaniem wśród pozłotników, konserwatorów dzieł sztuki oraz ikonopisarzy na całym świecie. Filozofia firmy opiera się na dostarczaniu rzemieślnikom gotowych półproduktów, które zachowują ścisłe parametry dawnych, historycznych receptur, gwarantując najwyższą jakość estetyczną i technologiczną.

PULMENTY KOLNER PORADNIK WARSZTATOWY

PULMENTY KOLNER PORADNIK WARSZTATOWY 



PULMENTY KOLNER PORADNIK WARSZTATOWY

Przygotowanie, przechowywanie i techniki nakładania

ze szczególnym uwzględnieniem Kolner Classic Bole

Oraz: wódka pozłotnicza i gotowe płyny pod złoto.

METODA TRZECH ROZTWORÓW O RÓŻNYM STĘŻENIU

 

METODA TRZECH ROZTWORÓW O RÓŻNYM STĘŻENIU


METODA TRZECH ROZTWORÓW O RÓŻNYM STĘŻENIU

Klasyczna technika nakładania pulmentu / bolusu w progresywnie zagęszczanych warstwach

Zastosowanie dla produktów firm Kolner, Charbonnel (Lefranc & Bourgeois)

oraz innych gotowych past i suchych bolusów.

COMPENDIUM AURIFICII Bibliografia i Technologia Pozłotnicza

 COMPENDIUM AURIFICII



Zestawienie kluczowych źródeł historycznych i współczesnych oraz przepisanych receptur

technik złocenia wodnego i olejowego w tradycji europejskiej (włoskiej, francuskiej,

hiszpańskiej, niemieckiej i angielskiej).


Uwaga: wszystkie stężenia procentowe podano w standardzie masa/objętość (m/v), gdzie 1% m/v = 10 gsubstancji na 1000 ml rozpuszczalnika. Toksyczne komponenty historyczne (glejta ołowiowa PbO, minia Pb3O4, auripigment) zastąpiono współczesnymi, bezpiecznymi sykatywami cyrkonowo-kobaltowymi oraznietoksycznymi pigmentami tlenkowymi.


Teofil Prezbiter, Cennino Cennini i inni.

Mini Kompendium w PDF.

 Kompendium


Wstęp. -


KLASYCZNA TECHNIKA POZŁOTNICTWA WODNEGO (WATER GILDING)

Mini Kompendium Materiałoznawcze, Technologiczne i Konserwatorskie

Zestawienie narzędzi i materiałów pozłotniczych

* Stanowisko i Narzędzia Płatkowe:

- Poduszka pozłotnicza (ze skóry zamszowej/irchy, z osłoną przeciwwietrzną)

- Nóż pozłotniczy (jednostronny lub dwustronny, o elastycznym brzeszczocie)

- Chwytak / Pozłotka (płaski pędzel z włosia borsuka lub wiewiórki)

- Kamienie agatu (różne kształty: „psi ząb”, płaskie, hakowate, dłutowate)

* Narzędzia do Aplikacji, Szlifowania i Rytowania:

- Pędzle szczeciniaste (okrągłe/płaskie do zapraw i pulmentu)

- Pędzel wiewiórczy / Mouilleur (do wódki pozłotniczej)

- Dłutka i pętliczki do reparażu (réparage)

- Materiały ścierne (papiery P240–P1200, skrzyp polny, tkanina lniana)

* Materiały Chemiczne i Surowce:

- Kleje organiczne (króliczy, rybi/karuk, skórny)

- Kredy (szampańska, bolońska surowa i spławiana) oraz Pulmenty (glinka armeńska)

- Szelak (bielony/odwoskowany lub Lemon) oraz Alkohol etylowy 96% / Izopropanol

- Złoto płatkowe (23.75K/24K) oraz Szlagmetal / Srebro

- Żywica Smocza Krew (Daemonorops draco) i mikstiony olejne/akrylowe

Rozdział I: Historia i charakterystyka Glinki Armeńskiej (Bolus Armeniacus)

Glinka Armeńska (bolus armeński) to naturalny minerał ilasty z grupy glinokrzemianów, bogaty w

tlenki żelaza (głównie hematyt), które nadają jej charakterystyczną czerwonawą lub brunatno-rudą

barwę.

Krótka historia i właściwości

* Pochodzenie: Wydobywana historycznie na terenach dawnej Armenii (stąd nazwa), skąd przez

Bliski Wschód i Bizancjum trafiła do średniowiecznej i renesansowej Europy. Została szczegółowo

opisana w "Il Libro dell'Arte" przez Cennino Cenniniego (XIV/XV w.).

* Rola w pozłotnictwie: Wraz z rozwojem malarstwa tablicowego i snycerstwa stała się

niezastąpioną bazą pod polerowane złoto.

* Unikalne cechy fizyczne: Glinka armeńska wyróżnia się niezwykle drobną ziarnistością,

miękkością oraz plastycznością. Po wyschnięciu tworzy podłoże o idealnym stopniu amortyzacji

— podczas dociskania agatem ulega minimalnemu odkształceniu bez pękania, tworząc elastyczną„poduszkę” umożliwiającą uzyskanie najwyższego połysku (tzw. lustra)...


I tak dalej, i tak dalej.


sobota, 15 marca 2025

Taka karteczka... W założeniu - miała pomóc.

 



Jak widać, karteczka zawiera "przepisy" na to by złocenie się udało. Taka karteczka krąży po pracowniach i jest ostatnią deską ratunku gdy coś nie idzie. Ja swoją dostałem od konserwatora zabytków - i ta karteczka też miała być dla mnie pomocą.

Co z tą kartką jest nie tak?
Wszystko, od a do z jest wzięte z powietrza i eteru. Nic nie jest zgodne z praktyką. Jeśli macie takie karteczki - wyrzućcie do kosza.

A teraz napiszę dlaczego. Zacznijmy od punktu pierwszego z karteczki. Pulment. Jest napisane w nawiasie 1:8, wagowo (!), klej króliczy i woda - po czym "stężenie kleju wychodzi 12,5%". W stosunku do czego? Proporcji? Wagi? Skąd procenty? No zagadka. Następnie dodawanie kleju do pulmentu - 5 kropli z pędzla, a nawet rzadszy może być. Z jakiego pędzla? Dlaczego rzadszy może być? Znów tajemnica. Trzeba z tym iść do łaźni, bo szybko zastyga (to nawet śmieszne). Musi być świeży, nie wytrzyma długo i "złoto będzie się rysować". Dlaczego? Trzeba dać sześć warstw, jak jest rzadki. Ciekawe. Na zaprawie kredowej ładnie a na "tiku" średnio. Też ciekawe.

    Rozszyfrujmy ten pierwszy punkt. Po pierwsze pulment Le Franc jest pulmentem w gotowej paście, ale o gęstej konsystencji, oparty w recepturze na woskach , glicerynie i mydle marsylskim (ładnie dzięki temu pachnie) i jest pulmentem trudnym w przygotowaniu. Występuje w kilku kolorach, ale najbardziej pożądanym jest kolor "antycznej rdzawej czerwieni". Jak przygotować taki pulment do pracy? Otóż standardem dla KAŻDEGO PULMENTU jest proporcja objętościowa 1 kleju i 10 części wody dla przygotowania RSG (roztworu kleju króliczego). Od tej zasady są wyjątki ale wynikają one z praktyki a nie z receptury. Zawsze lepiej jest zrobić pulment mocniejszy, niż słabszy. Cokolwiek to znaczy, ale w praktyce oznacza mniej RSG. Na przykład dwie porcje mniej. Bo lepiej jest pulment wzmacniać klejem niż osłabiać pastą z puszki - z prostej przyczyny - w gotowej mieszaninie bardzo trudno jest wymieszać dodatkową porcję pasty pulmentowej. RSG przydaje się także w kłopotach, ale o tym napiszę później.
"Mocniejszy" nie oznacza, że wiążący silniej. Wręcz przeciwnie "mocniejszy" oznacza "chudy", z mniejszą ilością kleju. Jeśli taki pulment rozprowadza się dobrze, można go użyć, ale należy liczyć się z tym, że wódka pozłotnicza będzie go rozpuszczać i siłą rzeczy brudzić złoto. Wtedy należy taki pulment "przemalować" RSG, poczekać aż wyschnie i kontynuować pracę. Następna sprawa - "pięć kropli z pędzla", to jest błąd w założeniu, opcja nieszczęśliwa. Konsystencja mieszaniny jest ważna, bo pulment nakłada się "za figurą", czyli w kierunku w jakim układają się np. szaty na figurze lub "na krzyż" - i tylko i wyłącznie w trzech, góra czterech warstwach. Kolejność jest w zasadzie taka: warstwa RSG (najlepiej takiego samego jak w pulmencie, nie będzie wtedy pękać czy łuszczyć się), dobrze roztarta, by nie robiły się w zagłębieniach "galaretki" (bo w tych miejscach pulment NA PEWNO popęka), i na tak przygotowaną powierzchnię nakładamy pulment, albo "suchy na suchy", czyli warstwa dziennie, albo "mokry na mokry" czyli co 2,5 - 3 godziny, przy założeniu, że temperatura powietrza nie przekracza 20 oC - 25 oC, a wilgotność względna jest na poziomie nie większym niż 70%. Krople z pędzla (a właściwie z listewki 10 na 10 mm zanurzonej w pulmencie na głębokość czterech centymetrów powinny spaść trzy-cztery) to wartość umowna, najlepiej jest nabrać w tej kwestii praktyki wynikającej z pracy. Kwestia "tiku" i zaprawy kredowej jest właściwie zasadnicza i decydująca. A to dlatego, że kreda może być przygotowana w zaprawie jako "zaprawa twarda" i "zaprawa miękka" - ale tu zawsze złoto powinno wyjść po agatowaniu przynajmniej dobrze lub bardzo dobrze, ponieważ zaprawa kredowa jest powinowata z wodą i dobrze przyjmuje klej i pulment, wódka pozłotnicza ma gdzie wsiąknąć i gdzie zapracować z klejem, dzięki czemu złoto kładzie się dobrze. "Tiku" jest szpachlą akrylową, przeklejenie mocnym klejem (a przeklejają klejem "5%"!) jest konieczne i bezwzględnie wymagane, ponieważ "tiku" po wyschnięciu nie lubi się z wodą. Położony pulment nie oddaje do podłoża nadmiaru wódki pozłotniczej, która w nadmiarze rozkłada pulment (widać to po pęcherzykach powstających pod płatkiem złota), jako zaprawa twarda jest trudna w agatowaniu a poler wychodzi często problematyczny, z wadami w postaci odsłoniętego pulmentu (charakterystyczne "piegi"). "Dawanie" sześciu warstw pulmentu jest niepotrzebne, na "tiku" może spowodować późniejsze odchodzenie od figury, gdy w pomieszczeniach gdzie stoi figura jest wilgoć i duże zmiany temperatury, na zaprawie klejowo-kredowej może spowodować kłopoty w nakładaniu złota i łuszczenie się pulmentu pod agatem w trakcie polerowania. Tyle punkt pierwszy.

    Punkt drugi to punkt drugi - ni w ucho ni w oko. Jest bo jest i nie wiadomo dlaczego.

    Punkt trzeci - pulment "Kolner". Jakimś to sposobem jest napisane: "1:15 (objętościowo) klej króliczy + woda", z pędzla "pięć kropli", na "tiku" ładnie, na klejówce lepiej pewnie, na starej zaprawie nawet nie próbuj... pięć warstw".  Uśmiechnij się czytelniku, po prostu popraw sobie humor. Tutaj tylko dodam, że pulment "Kolner" jest pulmentem syntetycznym, bez kleju w recepturze. Jego przygotowanie jest trochę inne niż pulmentu "Le Franc". Przygotowujemy RSG jak dla każdego pulmentu (1:10), ale do przygotowanej, wyjętej z puszki porcji pulmentu dodajemy NAJPIERW WODĘ (jedna porcja) i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji, a dopiero po tym dodajemy RSG. Ma spaść z listewki dokładnie tyle samo kropel co przy każdym pulmencie - trzy cztery krople. Dalsze postępowanie jak dla każdego pulmentu. I nie więcej niż trzy-cztery warstwy pulmentu. Ten pulment jest BARDZO DOBRY, złoto wychodzi świetliste, bardzo dobrze się poleruje pod agatem. Jego wadą jest zaleta - trzeba ten pulment porządnie wiszować, płótnem, watą stalową numer 150, końskim włosiem. Dobrze odkurzyć, drobiny waty stalowej wybrać magnesem. Pięknie wychodzi na nim złoto kładzione na "prawdziwy mat".

    Zdanie o wódce z wodą... Niby dobre, ale jak to na tej kartce, weźmiesz wódkę, pozłocisz a resztę wódki wypijesz z rozpaczy. Powinno się pilnować, by wódka była CZYSTA i WYTRAWNA - czyli bez dodatków smakowych, cukru i ziół, o mocy 40%. Można taką wódkę osłabić do 35%, gdy złoto przepuszcza ją na swoją powierzchnię, tworząc brudne zacieki i aureole wokoło płatków. Gdy osłabienie nie pomaga trzeba zwiększyć napięcie powierzchniowe wódki, dodając RSG (jeśli wódka nabierze tzw. "opalu" należy ją odstawić na 12-24 godziny i przecedzić przez gęste płótno). Jeśli i to nie pomaga, trzeba złocić metodą teatralną - czyli dwoma roztworami, wódką i rozcieńczonym dwa razy RSG z wykorzystaniem serwetki płóciennej do wycierania pędzla. Kolejność postępowania jest taka - maczamy pędzel w płynie z RSG, strząsamy nadmiar, maczamy w wódce, strząsamy nadmiar, malujemy miejsce złocenia i DWA MIEJSCA DO PRZODU, po tym wycieramy pędzel w serwetkę płócienną. Taka procedura zapobiega powstawaniu zacieków i aureoli z kleju. Wódkę można przygotować samemu z izopropanolu, wody i RSG (gdzie RSG jest przygotowane z 5 gramów kleju w 250 ml wody). Musi mieć 40%, jak zwykła wódka.

Jak widać mieszanina "objętościowo" z "wagowo", klejowo, wódkowo, tikurilowo, wodowo i co tam na tej kartce jeszcze jest, jest wyjątkowa. To jak strzelanie do komara z armaty, albo pływanie po oceanie w balii. Jest możliwe, tylko po co, skoro wiadomo, że źle się skończy?

Nie oznacza to, że jestem niewdzięczny za tą kartkę. Wręcz przeciwnie. Bardzo, ale to bardzo za nią dziękuję. 

sobota, 1 marca 2025

Płyn pod płatki złota. Przygotowanie pulmentu.

     Po długiej korespndencji z użytkownikiem "Lukas", długoletnim pozłotnikiem, pracownikiem firmy konserwatorskiej z Niemiec - dostąpiłem zaszczytu poznania składu "wódki" pod złoto, tam używanej. Nie obyło się bez kłopotów.

Skład:

Izopropanol

Woda destylowanna/filtrowana

RSG (roztwór kleju króliczego) 5gramów kleju na 250 ml wody

I tak: proporcje izopropanolu do wody są jak w wódce - 40%, do tego dodaje się RSG, miesza i odstawia na 12 godzin. Jeśli płyn opalizuje (nawet może to robić, ale w niewielkim zakresie), dodajemy izopropanol w małych porcjach, aż opalizacja zniknie. Odstawiamy na kolejne 6 godzin. Po wszystkim filtrujemy przez watę w lejku. Gotowe. 

I dokładnie tak myślałem - gotowe. Przyjąłem tryb postępowania jak przy zwykłej czystej wódce: pędzlowanie po pulmencie, nakładanie płatka złota i tak dalej... Wszystko wyglądało pięknie, do wyagatowania powierzchni. Plama na plamie, "aureolki" po prostu nieładnie. Inna sprawa, że samo agatowanie poszło sprawnie, a uzyskany poler był wyjątkowo świetlisty. Agatowało się idealnie.

Ale te plamy, coś trzeba było zrobić, ale co? Telefonokonferencja z "Lukasem" nieodzowna. Trwała trzy godziny i dowiedziałem się, że: skoro pytałem o przepis, to "Lukas" doszedł do wniosku, że wiem jak tym płynem pracować. No nie wiedziałem. Okazało się, że pulment "za chudy"i inaczej nanosi się płyn.

Przygotowanie pulmentu pod izopropanol z RSG polega na odejmowaniu wody z proporcji typowej dla pulmentu. Czyli nie 1:10, ale 1:9 lub nawet 1:8 - gdzie 1 to klej króliczy a liczby po dwukropku to woda destylowana. Oczywiście należy to ustalić doświadczalnie, w czasie pracy. Czyli mocny pulment. Jak poratować się w czasie pracy, gdy pulment mamy już "chudy"? Należy przemalować pulment na figurze RSG (takim jak w przepisie dla płynu do złoceń), poczekać aż wyschnie i dopiero pracować. Jak nanosić płyn? Tu jest procedura, smarujemy miejsce złocenia i dwa miejsca do przodu, czekamy aż płyn się wchłonie, smarujemy jeszcze raz znów czekając na wchłonięcie się płynu, (smarujemy w tym samym czasie jedno miejsce do przodu, to przy kładzionym płatku złota), szybko nakładamy płatek i poklepujemy go po całości pędzlem chwytakiem o gęstym włosiu. I tak dalej. I muszę powiedzieć - nie jest to wcale łatwe, koordynacja i czas są ważne. Płatek złota jest przyciągany do pulmentu jak magnes i wszystko wygląda naprawdę przyzwoicie. Ewentuale wady, czyli w pierwszej kolejności niedoklejone brzegi, łatwo naprawić, napraw właściwie nie widać. Agatuje się tak samo dobrze jak przy obfitym polewaniu (co było błędem).

Ważna sprawa - opisane złocenie wykonywane było na zaprawie twardej, na miękkiej i kredowej poler powinien być jeszcze lepszy.


Dziś tyle. "Lukas" się postarał, ja się postarałem. Wychodzi dobrze.

niedziela, 1 grudnia 2024

PRZYGOTOWANIE KLEJU, ZAPRAW I PULMENTU

 

PRZYGOTOWANIE KLEJU KRÓLICZEGO/RYBIEGO

DO ZAPRAWY/gesso/

 

1 CZĘŚĆ OBJĘTOŚCIOWA KLEJU DO 7-8 CZĘŚCI WODY.

Klej namoczyć w połowie objętości wody demineralizowanej lub przegotowanej przez co najmniej 2 godziny. Następnie na łaźni wodnej należy klej rozpuścić, dodając resztę odmierzonej wody, nie dopuszczając do wrzenia, a najlepiej w 40oC. Po rozpuszczeniu klej przecedzić przez zbitą i gęstą tkaninę lub gęsty nylon.

   Tak przygotowany klej zasypujemy kredą bolońską, przesianą i napowietrzoną, bez grudek.

 

ZAPRAWA TWARDA:

Zasypać kredą klej do momentu gdy nad kredą pozostaje około 1cm kleju.

 

ZAPRAWA MIĘKKA:

Zasypać kredą klej do momentu aż kreda przyjmie cały klej.

 

W trakcie zasypywania lekko utrząsać naczynie z przygotowywaną zaprawą, odstawić na godzinę. Następnie podgrzać na łaźni wodnej delikatnie mieszając – zaprawę twardą podgrzewać nie więcej niż 40oC, zaprawę miękką nie więcej niż 30oC.

 

PRZYGOTOWANIE KLEJU DO PULMENTU „KÖLNER”

 

Przygotować 100gr kleju króliczego na 1 litr wody demineralizowanej lub przegotowanej zimnej. Namoczyć przez minimum 2 godziny, następnie rozpuścić klej na łaźni wodnej, ciągle mieszając, w temperaturze nie większej niż 40oC. Po rozpuszczeniu klej przefiltrować. Jest to klej tzw. 100%. Dopuszcza się dodanie wody do tak przygotowanego kleju, nie więcej jednak niż 200ml w celu osłabienia i uplastycznienia gotowego pulmentu np. pod srebro w proszku.

Tak przygotowany klej dodaje się do przygotowanej fabrycznie masy.

 

PRZYGOTOWANIE PULMENTU Z GOTOWEJ MASY

 

Do naczynia odmierzamy potrzebną ilość gotowej masy pulmentu, następnie zalewamy niewielką ilością wody przegotowanej i mieszamy dotąd, aż masa stanie się gładka i bez grudek. W tym momencie możemy już ocenić czy przygotowujemy właściwą i potrzebną ilość pulmentu. Jest to ważne ponieważ późniejsze dodawanie masy (już po dodaniu kleju) spowoduje, że masa nie rozpuści się w 100%. Po uzyskaniu gładkiej masy zaczynamy dodawać klej, kilkukrotnie w małych ilościach, ciągle mieszając. Klej powinien być ciepły (nigdy gorący!). Pulment jest gotowy wtedy, gdy jego gęstość przypomina gęstość farby emulsyjnej. Drugą, tradycyjną metodą sprawdzania prawidłowej gęstości pulmentu jest test miary drewnianej wykonanej z listewki o bokach szerokości 1cm, zanurzonej w pulment na głębokość trzech/czterech centymetrów. Z takiej miary powinny spaść trzy/cztery krople pulmentu. W czasie wykonywania próby pulment powinien być ciepły, a listewka powinna być nachylona pod lekkim kątem. Pulment przecedzić przez nylon.

Pulment nanosi się na przygotowany i zagruntowany klejem element w trzech lub czterech warstwach. Każda warstwa pulmentu powinna wyschnąć, trwa to około 6 godzin. W celu przyspieszenia nanoszenia pulmentu można nakładać warstwy szybciej, muszą być spełnione jednak pewne warunki: wilgotność powietrza nie mniej niż 50%, temperatura powietrza nie większa niż 20oC. Można wtedy nakładać metodą „mokry na mokro”, co 2 godziny.

Element powinien być zagruntowany tym samym klejem, którego użyliśmy do przygotowania pulmentu.

Zapobiega to łuszczeniu i pękaniu pulmentu w czasie wysychania, ponieważ siły wiążące w kleju i zaprawie równoważą się. Klej nanosi się cienką warstwą, dwoma pędzlami, jednym nakłada się klej, drugim rozprowadza po elemencie.  Pulment nanosi się miękkim pędzlem nylonowym, lub specjalnym pędzlem do pulmentu o szerokości 2,5cm-3 cm, ruchem jednostajnym, zawsze w jedną stronę, wzdłuż elementu (tzw. „po figurze”, „za figurą”). Takie nanoszenie pulmentu ułatwia agatowanie na wysoki połysk.

Po całkowitym wyschnięciu pulmentu trzeba go przetrzeć suchym i nieimpregnowanym płótnem z końskiego włosia lub drobną watą stalową. Pulment powinien zmienić kolor z jasnego na ciemniejszy i uzyskać lekki połysk. Na tak przygotowany element można nakładać złoto płatkowe i srebro w proszku. Jedynie tzw. „wódki” muszą być inaczej przygotowane.

 

PŁYN DO ZŁOCEŃ „KÖLNER”

 

Płyn do złoceń przygotowuje się ze spirytusu etylowego, czystego denaturowanego, alkoholu izopropylowego - w takiej proporcji, aby alkohol stanowił 40% z objętości przygotowanego roztworu. Do przygotowania płynu stosuje się wodę demineralizowaną.

Można stosować wódki wytrawne „czyste”, bez dodatku cukru o mocy 40%, do wódki można dodać nieco wody, gdy za mocno i za szybko wysycha.

Opcjonalnie można w 100ml wody rozpuścić 5 gr kleju króliczego lub żelatyny czystej i taki roztwór dodać do płynu. Płyn należy podgrzać do 40oC i dobrze wytrząsnąć, odstawić na dobę i zlać do nowego, czystego naczynia. Płyn z klejem nadaje się szczególnie do nanoszenia srebra w proszku. Płyn nanosić pędzlem płaskim lub okrągłym ostro zakończonym w taki sposób, by nie zaciekał w zagłębienia, należy wyprzedzać płynem miejsce złocenia „o dwa miejsca do przodu”. Złoto nakłada się od miejsc płaskich, dużych powierzchni obłych, przechodząc stopniowo do szczegółu. Wielkość płatka dobierać w zależności od wielkości elementu i jego skomplikowania. Zakładka na złocie powinna być nie większa niż 5mm, płyn nie powinien brudzić już położonego złota, ponieważ wystąpią plamy.

Złoto można w szczególnych przypadkach „docisnąć” specjalnym pędzlem lub tamponem wełnianym, lecz stosuje się tą metodę bardzo rzadko. Polerowanie złota można rozpocząć najwcześniej po 8 godzinach, w zimie i przy dłuższych okresach deszczowych czas ten może się wydłużyć do 24 godzin. Polerowanie agatem, tzw. gładzikiem, należy rozpocząć od rozgrzania kamienia na tkaninie wełnianej lub innej gęstej, w czasie pracy nie jest to już potrzebne. Srebro w proszku nanosi się na pulment mokry, mokrym pędzlem, jako pastę i rozprowadza przez szybkie uderzanie. Lub suchym pędzlem na kilkukrotnie zmoczoną, ale nie mokrą powierzchnię pulmentu, przez wcieranie. Srebro można agatować i gładzić już po 8 godzinach. Srebro należy zabezpieczyć (incrall 44, szelak biały, paraloid z plastyfikatorem).

 

OPCJONALNIE: Tępy i zarysowany agat należy przeszlifować papierem 1000/1200 na mokro. Nóż pozłotniczy ostrzyć tylko kamieniem w taki sposób, by nie porysować powierzchni noża, ostrzyć sam brzeg, używając kamienia a nie noża. Nóż należy od czasu do czasu wymyć acetonem. Brudną poduszkę pozłotniczą, do której klei się złoto, myjemy benzyną suchą, suszymy acetonem i szlifujemy jej powierzchnię papierem „100”, delikatnie. Następnie przesypujemy powierzchnię poduszki kredą lub miałkim gipsem i odmuchujemy. Chwytaki, nastrzelacze, ubrudzone klejem - myjemy ciepłą wodą z mydłem na szybie, pędzlem ze szczeciny ruchem od siebie. Wyschnięty pędzel natłuszczamy wazeliną w taki sposób, że wazelinę rozprowadzamy w dłoniach, a pędzel kilkukrotnie przesuwamy po rozwartej dłoni.