DODATKI DO PULMENTU Gliceryna, miód, cukier, mydło, wosk i inne
1. Po co w ogóle dodawać coś do pulmentu?
Gotowe pulmenty (Kolner, Charbonnel i in.) oraz klasyczne receptury z glinki + kleju króliczego sprawdzają się w standardowych warunkach. Gdy jednak podłoże jest elastyczne, klimat bardzo suchy lub wilgotny, warstwy mają tendencję do pękania, albo potrzebujemy innego „chwytu” złota – sięgamy po dodatki plastyfikujące, higroskopijne lub modyfikujące napięcie powierzchniowe.
Zasada: dodawać mało, testować na próbce, nie mieszać wielu dodatków naraz bez jasnego celu. Nadmiar plastyfikatora osłabia spoiwo i utrudnia polerowanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz